niedziela, 22 marca 2015

elegance.

Hej ślicznotki! :)

Dziś zrobiłam dla Was elegancki i seksowny makijaż z akcentem na mocno rozdymioną powiekę dolną. Nada się zarówno do stylizacji w rozwichrzonych i romantycznych włosach, jak i do eleganckiego koka i garsonki. Tu panuje dowolność! :) Taki makijaż na pewno odciągnie uwagę od mankamentów Waszej urody i przyciągnie wzrok na oczy! To one grają tu pierwsze skrzypce. :) Makijaż jest łatwy w wykonaniu, nie potrzebujecie wielu produktów, baja!


No to zaczynamy!



Lista użytych kosmetyków: 

* Podkład: L'Oreal True Match Super Blendable- odcień N1
* Korektor: Catrice Camouflage Cream Corector- odcień 010
* Puder: Mąka ziemniaczana. ;)
* Bronzer: Kobo Professional Matt Bronzing & Contouring Powder
* Rozświetlacz: Wibo - Diamond Illuminator
* Cienie: W załamanie puder do konturowania z KOBO, pozostała część powieki- rozświetlacz z Wibo, Iconic 3 - MUR
* Brwi: Eyebrow Set Duo + Duraline, żel do brwi z Essence
* Rzęsy: tusz Lovely- Curling Pump Up Mascara, sztuczne paski - Ardell Demi Wispies.
* Linia wodna: eyeliner żelowy z Maybelline

* Baza - kamuflaż z Catrice.



1. Brew przygotowałam jak zwykle, tak więc zabrałam sie za oko. W załamanie powieki naniosłam puder do konturowania z KOBO. Pokochałam i jaśniejszy i ciemniejszy odcień, mają wiele zastosowań. Nie nakładamy go dużo- chcemy tylko, aby załamanie naszej powieki było delikatnie wykonturowane. Blendujemy cień do górę i lekko w stronę kącika oka.




2. Na pozostałą część górnej powieki nanosimy ten sam rozświetlacz, który kładziemy na policzki. Ja użyłam swojego nowego must have- rozświetlacza z Wibo. Jeżeli chcecie o nim więcej- dajcie znać. :)



3. Na linię wodną nanosimy żelowy, czarny eyeliner. Nie nakładamy go specjalnie dokładnie, ponieważ za chwileczkę będziemy go rozcierać ciemnym cieniem. Zwykła kredka nie zda tu egzaminu, kredka miękka i bardzo napigmentowana- ok, ale dużo więcej trzeba będzie się namachać.



4. Na zwykłą pacynkę- taką, jaką znajdziecie w większości cieni drogeryjnych- nakładamy cień w kolorze ciemnego brązu. Ja użyłam tego z palety Iconic 3, ponieważ jak już wspominałam w ulubieńcach- kocham ich konsystencję i napigmentowanie, ale nie stanie się tragedia, jeżeli użyjecie takiego, jaki macie, po prostu. Następnie lekko napinamy powiekę dolną i rozciramy granicę między rzesami, a naszym eyelinerem. Robimy to dokładnie i tak długo, aż wyjdzie nam fajna, gradientowa chmurka koloru. Cień wyciągamy lekko w zewnętrznym kąciku, wychodząc na spotkanie cieniowaniu na górze.



5. Powiekę również blendujemy od spodu tak, żeby pomimo ciemnego koloru na linii wodnej- nie pomniejszać sobie oczka, a wręcz przeciwnie, powiększyć. Im bardziej miękka granica, tym oko będzie wyglądało na większe.
Rzęsy tuszujemy:
Jedną cienką warstwą, jeżeli nie decydujecie się na sztuczne
lub mocno, aż do uzyskania długich, grubych rzęs. Opcjonalnie można użyć tylko połówek sztucznych, lub kępek.




6. Ja, jak zwykle zdecydowałam się na doklejenie pasków sztucznych rzęs. Ostatnio moimi ukochanymi są Demi Wispies z Ardell, są śliczne i wyglądają dość naturalnie w porównaniu do tych, z którymi wcześniej miałam do czynienia. Koszt? Jakieś 10 zł za opakowanie, na allegro.






Oto efekt końcowy. 










I jak? Podoba się? Dajcie znać w komentarzach. :)

Buziaki, do następnego!

Patrycja